To, że jesteś mądry, nie znaczy, że nie jesteś idiotą… I na odwrót.

Zrób mi łaskę

przez , 10.lip.2017, w Bez kategorii

Idę.
Trzech na ławce.
Wyglądają na miłośników tanich trunków i spania pod chmurką.
Jeden z nich trzyma się oburącz za głowę.
Przechodzę obok.
„E ty kurwo jebana ratuj mi człowieka!”
Podejrzewam, że było to w moim kierunku, ale nawet głowy nie odwróciłem.
Niezbyt spodobała mi się forma w jakiej poprosił o pomoc.

Jednak idę dalej i myślę…

A co, jeśli właśnie w ten sposób ludzie się modlą?
Kontaktują się w nieodpowiedni sposób i dziwią się, że brak odpowiedzi?

Zostaw komentarz więcej...

Gorzka prawda lekarstwem na hemoroidy

przez , 09.lip.2017, w Bez kategorii

Słabi (fizycznie, psychicznie) ludzie realizują marzenia i cele silnych.

Jest takie niewygodne pytanie:
Kto realizuje twoje cele i czyje cele realizujesz ty?

Odpowiedź na nie określa miejsce w hierarchii wszelkich grup.

Doceniam kunszt osób, które potrafią wmówić słabym, że przecież to, co robią to ich własny cel.
„Robisz to, bo chcesz, bo to przecież TOBIE służy.”

Dopóki człowiek nie jest w stanie odróżnić prawdy od fałszu – będzie manipulowany i będzie realizował cudze cele naiwnie wierząc, że są to jego własne.

„Poznajcie prawdę, a prawda was wyswobodzi”, jak to powiedział klasyk.

Zostaw komentarz więcej...

Cytat na dzień dobry

przez , 09.lip.2017, w Bez kategorii

Wszyscy jesteśmy pomyleni, ale tego, kto umie analizować swoje urojenia, nazywa się filozofem.

Zostaw komentarz więcej...

Umysł i ciało

przez , 08.lip.2017, w Bez kategorii

Pewien człowiek miał niefajne doświadczenia.

Twierdzi, że oprowadziło go to do metod oddychania i innych takich.
Wszedł na Kilimandżaro w samych szortach, przebiegł maraton na kole podbiegunowym oraz na pustyni bez wody i jedzenia.
Ma jakieś tam rekordy dotyczące bycia zanurzonym w lodzie (coś około 2 godzin).
Do pewnego stopnia potrafi kontrolować system immunologiczny.

Wscpółpracuje z lekarzami, którzy badają jak to właściwie możliwe.

On sam twierdzi, że wystarczy się pewnych rzeczy nauczyć i ich naucza.
Inni ludzie też zaczynają nie zamarzać, albo wstrzykiwać sobie bakterie w celach naukowych.

Wim Hof.

Internet to świetny wynalazek.

Zostaw komentarz więcej...

Ważę i działam

przez , 07.lip.2017, w Bez kategorii

Poznałem pewnego razu człowieka, który wiedział całkiem sporo.
Wiedział jak działają myśli, słowa i wola.
Niewiele robił już z tą wiedzą.
Jedyne do czego jej używał to utrzymanie się przy życiu.
Odczuwał ogromne cierpienie, ale bardziej niż tego bał się śmierci.
„Dlaczego nie użyjesz tej wiedzy, żeby opuścić ten dół w którym jesteś?”
„Bo już dla mnie nic nie ma.”
A otrzymał w życiu wszystko co chiał.
Tak twierdził.

Dziękuję za to, że otrzymuję rzeczy, które są dla mnie dobre. Nawet, jeśli sam tego nie wiem.

Zostaw komentarz więcej...

Żartowniś

przez , 22.cze.2017, w Bez kategorii

Z mojej obecnej pracy udało mi się wynieść coś cennego, chociaż nic nie ukradłem.

Muzykę i teksty Boba Dylana.

Nie wiem za co dają nobla, ale chyba rzeczywiście mu się należał.

Zostaw komentarz więcej...

On, ona, ono

przez , 21.cze.2017, w Bez kategorii

Wiele lat temu przyśniło mi się.
Kobieta… „Odszukaj mnie pod Białymstokiem”.

Sny mają różną jakość, ten był bardzo dobrej jakości.

Więc posiedziałem kilka miesięczy (czy tam lat, nie pamiętam) na starym miejscu. Któregoś dnia wstałem, a świat do mnie: „Dziś jest odpowiedni czas, żebyś zaczął się przeprowadzać. Bo wiesz…”.
Więc przeprowadziłem się.
Sny i takie tam dawały mi jasno do zrozumienia, że jestem we właściwym czasie i miejscu.
Więc relaks.
Mieszkałem sobie spokojnie wiedząc, że zostanę pokierowany odpowiednio.
Po kilku miesiącach (czy tam latach, nie pamiętam) świat mi mówi: „Masz być tu i tu o tej i o tej godzinie. KONIECZNIE.”.
Więc udałem się w odpowiednie miejsce i czas.

I kiedy tam siedziałem wśród ludzi, zauważyłem ją.
Myślałem: „Patrzy inaczej. Widzi czysto. To ona? Niepodobna. Co robić? Chyba wrzucę na luz, jak zwykle. Świat odpowiednio kierował wszystkim do tej pory, więc dalej też pokieruje.”

I pokierował.

Kiedy ludzie wychodzili krzyknąłem w stronę klku idących w stronę zamkniętych drzwi, że tamtędy nie przejdą, bo drzwi zamknięte.
Kiedy widziałem jak odjeżdża autobus zdążyłem do niego dobiec.
Kiedy ktoś nie zdążył, krzyknąłem do kierowcy, a ten odczekał tą chwilę potrzebną na dobiegnięcie.
Usiadła nieopodal.
Cześć, cześć i tak dalej.

Potem okazało się, że pochodzi z miejscowości pod Białymstokiem.
Potem okazało się, że w tej miejscowości poznali się moi rodzice.
Potem okazało się, że też mnie zauważyła.

Zastanawiałem się czemu nigdy o tym tu nie napisałem.
Był to skarb, którym nie chciałem się zbyt chętnie dzielić.
Było to coś, co chciałem mieć tylko dla siebie.
Było to coś, co myślałem, że stracę, kiedy po prostu powiem ludziom.

Irracjonalny lęk przed utratą czegoś do czego jest się emocjonalnie przywiązanym.

Dziwne, kiedy się tym dzielę jest mi lepiej niż wcześniej.
Lżej.
Znika lęk przed utratą. Znika „bagaż tajemnicy”.
Oddałem to, a jest nadal moje.
Dłonie mogą przyjąć coś tylko wtedy, kiedy nic w nich nie ma.

Jeszcze trochę rzeczy mi zostało do puszczenia… Ale już trochę mniejszych.

Zostaw komentarz więcej...

Mały, ale wariat!

przez , 21.cze.2017, w Bez kategorii

Zastanawiałem się, czy ilość słów, które dodaję tutaj jest wystarczająca.
„Wystarczająca do czego?”
Do tego, żeby blog spełnił swoje zadanie.
„A jakie ma zadanie?”
Nie zastanawiałem się zbytnio nad tym. We mnie wywoływał poczucie podzielenia się z ludźmi czymś. Powodowałl, że wnioski, które wyciągałem zostały puszczone w świat i mogły coś wnieść w życie innych. Powodował, że miałem odczucie, że daję coś od siebie. W ludziach bywało różnie. Z tego co pisali to czasem przydawało się to im w życiu to co wymyślałem.
„W takim razie czemu już nie piszesz?”
Mam wrażenie, że napisałem już wszystko, co jest potrzebne człowiekowi, aby osiągnął wolność. Jedyne co teraz człowiek może zrobić, to drążyć temat dalej i działać.
„Co na to ludzie?”
Z tego co pamiętam to upominali się przez jakiś czas o pisanie, potem przestali.
„Popatrz na to tak: wszystko co jest potrzebne do osiągnięcia szczęścia i wolności zostało już dawno napisane i przekazane. Gdyby ludzie szukali wolności, prawdy i szczęścia to sami by już dawno znaleźli te rzeczy.”
No wiem.
„Więc w takim razie całe twoje pisanie można uznać za bezużyteczne?”
Tak i nie. Pisałem z punktu widzenia podróżnika opisującego swoją podróż. Teraz mam wrażenie, że podróżuję tak wolno, że nie ma o czym pisać.
„Więc pisz o tym dlaczego podróżujesz tak wolno. Pamiętaj, że podróż składa się z wydarzeń na drodze, odpoczynku, i snu. Czasem podróż przebiega wolno, czasem szybko. Może komuś przydadzą się twoje wnioski, tak jak kiedyś.”
No dobra.
„I pamiętaj, że dzielisz się. Ludzie otrzymują coś, kiedy piszesz, nie jest to puste. Niektórzy coś ważnego.”
Kiedy o tym pamiętam to trochę mnie przytłacza.
„Dawaj taj jak zwykle – bezmyślnie. To dobry sposób dawania.”
Taa. Daję, bo chcę dawać. Daję i znika. Przyjemnie tak dawać.
„No, to do roboty.”

No dobra…

Zostaw komentarz więcej...

Droga nie jest tania

przez , 27.mar.2016, w Bez kategorii

Po latach dochodzę do następującego wniosku:
Szanse na … bez zgłębiania siebie są bliskie zeru.

Człowiekiem całe życie będą rządziły lęk, chciwość lub pożądanie.
Nieważna inteligencja, status społeczny, zamożność.
Nieważna samooocena oraz ocena otoczenia.
Nieważne osiągnięcia.
Wszystko to tylko kolorowe paciorki za które sprzedajemy sami siebie, lub los, którym nas straszą.

Bez praktyki nie ma rezultatów.

Sklep z prawdą
Anthony de Mello „Śpiew ptaka” (fragment)

Nie wierzyłem własnym oczom, kiedy zobaczyłem napis na sklepie: sklep z prawdą. Tu więc sprzedawano prawdę.
Grzeczna ekspedientka zapytała mnie, jaki rodzaj prawdy chciałbym kupić: prawdę częściową czy prawdę pełną. Oczywiście, pełną prawdę. Nie chciałem oszustw, pochwał ani racjonalizacji. Chciałem, żeby moja prawda była naga, jasna i absolutna.
Ekspedientka zaprowadziła mnie do innej części sklepu, gdzie sprzedawano pełną prawdę.
Tam sprzedawca spojrzał na mnie współczująco i wskazał etykietkę z ceną.
– Cena jest bardzo wysoka, proszę pana – powiedział.
– Jaka jest? – zapytałem, zdecydowany nabyć prawdę za każdą cenę.
– Cena polega na tym – mówił – że jeśli pan tę prawdę zabierze, nie będzie pan już miał wytchnienia do końca życia.

Wyszedłem ze sklepu smutny. Myślałem, że mógłbym kupić prawdę za niską cenę. Nie jestem jeszcze gotów na Prawdę. Od czasu do czasu pragnę spokoju i wytchnienia. Muszę jeszcze sam siebie oszukiwać usprawiedliwieniami i racjonalizacjami. Ciągle jeszcze szukam ucieczki w moich niezłomnych wierzeniach.

2 komentarze więcej...

Takie tam filozofowanie

przez , 21.lut.2016, w Bez kategorii

Dziś zjadłem kanapki z miodem (dwie, póki co).
Dzięki temu nabrałem chęci do napisania czegokolwiek.
Pomyślałem, że dobrze by było napisać coś, co spowoduje ogólną miłość, współczucie, zrozumienie i tak dalej.
Wydaje mi się, że może nietrafnie, ale co tam. Jak to powiedział Ptasiek: „Ale próbować warto.”

Jeśli możesz to spójrz na drugiego człowieka. Może być przez okno, ale lepiej przez pokój.
Człowiek ten będzie miał jakieś cechy fizyczne i cechy osobowości.
Poobserwuj chwilę te cechy.
Teraz przyjrzyj się trochę uważniej.
Człowiek ten walczy o przetrwanie tak samo jak ty.
Sytuacja może być inna, ale tragizm pozostaje ten sam.

Pod tym wszystkim co jest na zewnątrz, pod filozofiami, narzekaniem, śmiechem…
…spróbuj zobaczyć istotę zalęknioną o przeżycie.

Dziękuję.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...