Oto historia, którą Mistrz opowiedział uczniom, żeby pokazać,
jaką szkodę może wyrządzić jedno błahe przywiązanie tym, którzy stali się bogaci w dary duchowe:
Pewien wieśniak przejeżdżał raz obok jaskini górskiej,
dokładnie podczas tego rzadkiego momentu, kiedy pojawiała się ona w magiczny sposób wszystkim tym,
którzy pragnęli się wzbogacić jej skarbami.
Wszedł on do jaskini i znalazł całe góry klejnotów i drogich kamieni,
które szybko zapakował do juków swego muła. Znał bowiem legendę,
według której jaskinia otwierała się na bardzo ograniczony okres czasu,
tak więc jej skarby trzeba było zabierać w pośpiechu.
Osiołek był w pełni objuczony i wieśniak ruszył w drogę, radując się swym szczęściem,
gdy nagle przypomniał sobie, że zostawił w jaskini swój kij!
Zawrócił i wbiegł do jaskini, lecz nadszedł już czas, żeby jaskinia zniknęła.
Tak więc zniknął wraz z nią i nigdy więcej go nie widziano.
Mieszkańcy wioski, poczekawszy na niego rok lud dwa, sprzedali skarb,
który znaleźli na osiołku i stali się spadkobiercami fortuny nieszczęśnika.
|
KSIĘGOZBIÓR Astromaria Otwórz oczy Nasz chleb powszedni (link PONOWNIE naprawiony) Wypisz się z kościoła Wojownik Światła |
"Nie przejmuj się dogasającą świecą, kiedy wschodzi słońce." 2011-10-20 18:52:53 >> Dodaję nowy link z książkami. Nie polecam żadnej konkretnej, bo co służy jednemu nie zawsze służy innym. Do mnie trafiały książki odpowiednie dla mnie, więc jeśli znajdzie się tam jakaś odpowiednia dla ciebie - też trafi. Miłej lektury. skomentuj(0) 2011-10-20 18:14:46 >> Trafiłem na stronę malarki. Maluje od 4 roku życia, kiedy to miała wizję. Strona. Wspaniałe jest to, że wie co ma robić i to robi. Czuje swoje miejsce. Niewielu ludzi podąża za swoim sercem w to miejsce. Jak to poczuć? Wyobraź siebie za kilka lat, kiedy robisz coś czego pragniesz. Coś co sprawia ci radość. O czym samo myślenie sprawia ci przyjemność i co chcesz robić już, teraz. Tam jest twoje serce i tam jest twój skarb. "Kiedy czegoś gorąco pragniesz cały wszechświat potajemnie sprzyja twemu pragnieniu." Ludzie dookoła wmawiają, że pragniesz czego innego, albo frustrując się tym, że nie zrealizowali swoich marzeń starają się wyśmiać cudze. Są jak kamienie na drodze. Mijasz je i idziesz dalej. Czasem się potykasz i upadasz. Jeśli nie wstaniesz po takim upadku też staniesz się kamieniem. Nie daj sobie wmówić, że przeszkodą są pieniądze, rodzina, przyszłość czy cokolwiek innego. Jeśli świat jest po twojej stronie - nie ma przeszkód. Mogą być próby. Pytania. Pierwsze pytanie zazwyczaj to "Czy jest w tobie tyle odwagi, żeby pójść za swoim sercem?" Dzieci nie mają takiego pytania. Naturalne jest dla nich to, że robią to co im dyktuje wnętrze. Nie są jeszcze "nauczone jak się zachowywać". Bądź jak dziecko, które potrafi tylko słuchać wnętrza. Może o to chodziło dla Jezusa? Pewien człowiek zauważył mnicha idącego ku szczytowi góry podczas zamieci. - Nie jest ci ciężko? - spytał. - Droga jest łatwa, bo moje serce już tam jest. skomentuj(0) 2011-10-17 17:55:53 >> Do notki tej zainspirował mnie obrazek. Listy są wiadomością, przekazem. Wyobraź sobie, że każda wiadomość jaką możesz wysłać to list. Gesty to listy, słowa to listy, ton głosu to listy. Istnieją, mogą zostać wysłane albo nie. Wyobraź sobie, że piszesz do kogoś list. Następnie wkładasz go do koperty, przyklejasz znaczek i list wrzucasz do szuflady. Leży tam trochę czasu. Myślisz kiedy by go wysłać, ale pojawiają się jakieś zajęcia, i różne inne listy do wysłania. Mijają dni. Co jakiś czas list jest przekładany z miejsca na miejsce, lecz jego wysłanie wciąż jest odwlekane. "Jeszcze jest czas na to." powtarzasz sobie. Mijają tygodnie. List się starzeje. Pamiętasz co było w nim napisane. Pamiętasz, że wtedy to było ważne i nadal jeszcze trochę jest. Wahasz się jednak przed wysłaniem. Zastanawiasz się czy jeszcze czas na to, żeby ten list wrzucać do skrzynki pocztowej. Mijają miesiące. Pomiędzy książkami znajdujesz stary list. Otwierasz go i czytasz. Pojawiają się obrazy z przeszłości. Zastanawiasz się dlaczego nigdy nie został wysłany. Zgniatasz go w końcu i wyrzucasz. Listy to nie są tylko kartki papieru wypełnione słowami. skomentuj(0) 2011-09-29 00:27:59 >> Teraz siedzisz i czytasz... ...zatrzymaj się na chwilę. Popatrz na swoje ciało, poczuj je od środka. Doświadcz go. Spójrz oczami. Użyj ich do patrzenia. Posłuchaj uszami. Niech dźwięki docierają do ciebie przez nie. Użyj też węchu, na pewno poczujesz nową woń. Czy uświadamiasz sobie podłoże, którego dotykasz? Czy czujesz smak powietrza? Poczuj jeszcze raz ciało od środka i od zewnątrz. Zauważ teraz siebie. Istotę, która to wszystko obserwowała. skomentuj(0) 2011-09-27 13:01:54 >>
Dziś widzłem sen który ukazywał jak łatwo kogoś ocenić.
Radość - moje ładne ciało zostało pochwalone.Ocena jest automatyczna i dokonywana całkowicie nieświadomie. Na jej podstawie podejmowane są działania mające takie same atrybuty. "To ciało jest brzydkie, to ciało jest ładne." Zauważ jak taka pozornie prosta ocena może wywołać skutki. Pożądanie - chcę mieć ładne ciało, chcę, żeby partner miał ładne ciało. Strach - nie chcę stracić ładnego ciała. Gniew, zazdrość, zawiść - ma ładniejsze ciało ode mnie, chcę wypadać lepiej w porównaniu. Duma - udało mi się doprowadzić ciało do pożądanego stanu. Tylu ludzi stara się osiągnąć stany zwane radością w oparciu o takie właśnie oceny, a nie zauważają, że to jest iluzoryczny cel. Cel dający taki sam powód do radości, jak zrobienie zamku z piasku. Z jednej prostej oceny może wyniknąć nieskończenie wiele emocji. Wystarczy pomyśleć, że coś jest dobre a coś złe. Naturalną konsekwencją będzie, że pojawi się pragnienie "dobrego", a obawa przed "złym". Dobre i złe nie istnieje dopóki tego nie stworzysz. Ocena pojawia się cały czas, nie łudź się, że jest inaczej. Używanie słów to już zwykle ocenianie, a słowa rządzą współczesnym światem fizycznym. Cała ta notka opiera się na tym, że "ocenianie jest złe, a nieocenianie dobre". Widzisz? I pojawia się pragnienie... Obserwuj zachowanie swoje i innych. Zauważysz gonitwę i ucieczkę ocen. skomentuj(0) 2011-09-13 21:08:33 >> Wciąż trafiam na ludzi, którzy chcą, żebym się dopasował do ich życia. Mają mnie ustawionego w taki-i-taki sposób w swoich głowach i jeśli zawodzę ich oczekiwania (nieważne jakie) starają się mnie ustawić na właściwy w ich mniemaniu tor. Wymagają i oczekują, a jeśli nie spełnię oczekiwań... cóż, wtedy nie są zbyt mili. Problem tkwi w tym, że ludzie starają się ściągnąć innych poniżej swojego pułapu. Czasem starają się zrównać innych ze sobą, ale to spotykam rzadziej. W szkole zwykle jest ktoś taki jak popychadło. Taki ktoś powoduje, że inni czują się lepiej. Nie odezwie się, nie odda, a nawet jeśli - nie odniesie to efektu innego niż śmiech. I w życiu jest podobnie. Ktoś stara się popchnąć. Szef, kumpel, brat, nieznajomy człowiek w sklepie... Czasem jest to "dla naszego dobra", czasem z czystej wredoty. Przyczyna jest zwykle podobna: "Wpasuj się w mój świat". Spójrz do swojego wnętrza i zobacz kim jesteś. Jeśli twoje wnętrze jest takie samo jak twoje zewnętrze - gratulacje, należysz do rzadkości. Prawdopodobnie jesteś szczęśliwą osobą. Jeśli nie jest - możesz to zmienić. Prawdopodobnie chcesz. I nie wierz w słowa "Nie da się", bo często je można usłyszeć. Wszystko się da. A na koniec pieśń popularnego zespołu. skomentuj(0) 2011-09-02 11:05:18 >> Stary indianin siedział przy ognisku wraz ze swoim wnukiem. Był zmrok i jedynym dźwiękiem jaki można było usłyszeć były trzaskające drwa. W pewnym momencie starzec odezwał się: "Wiesz jak czasami się czuję? Jakby w mojej głowie toczyły ze sobą walkę dwa wilki. Jeden jest mściwy, agresywny i pełen nienawiści. Drugi jest kochający, delikatny i opiekuńczy." "Czy wiesz, który z nich wygra?" spytał wnuk. "Tak. Ten, którego karmię." skomentuj(0) |
księga gości 2011 październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec kwiecień styczeń 2010 listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec 7677497 (to, że dostępny, nie znaczy,że dostępny) serwis o2 zablokował mi mail pozostaje gg ;) |